Diana była w ciąży, gdy zginęła? Lekarz, przeprowadzający sekcję, rozwiał wątpliwości

Od śmierci pięknej księżnej Diany minęło już ponad 20 lat. Tragiczny wypadek w paryskim tunelu, w którym zginęła, wstrząsnął milionami ludzi na całym świecie. Po rozwodzie z księciem Karolem mogła żyć pełnią życia, co budziło jeszcze większe zainteresowanie mediów, które nie odstępowały jej na krok. Ostatecznie przyczyniły się również do tragedii. Wielokrotnie spekulowano na temat tego, jak doszło do śmiertelnego w skutkach wypadku.

Pytania, na które wiele osób wciąż szuka odpowiedzi

Czy był to jedynie nieszczęśliwy wypadek? Co naprawdę łączyło ją z Dodim Al-Fayedem? Czy, jak głosiła plotka, księżna była z nim w ciąży? To pytania, na które wiele osób na całym świecie poszukiwało i wciąż poszukuje odpowiedzi. Ponownego dochodzenia w tej sprawie postanowił podjąć się doktor Richard Shephert, który przeprowadzał sekcję zwłok Diany. Brał on również udział w śledztwie, które miało wyjaśnić przyczyny śmierci księżnej.

Księżna Diana była w ciąży

Od śmierci Diany wielokrotnie powtarzano, że matka Williama i Harry’ego spodziewała się kolejnego dziecka, podczas gdy ona i jej kochanek, Dodi Al-Fayed, zginęli w Paryżu. Spekulacje te potwierdził ojciec Dodiego, Mohamed Al-Fayed, który twierdzi, że księżna powiedziała mu o ciąży w rozmowie telefonicznej na chwilę przed tragedią w sierpniu 1997 roku. Informacja ta nigdy nie została potwierdzona przez nikogo innego. Ciągle była jednak tematem wielu plotek.

Jak odniósł się do tego doktor?

Doktor Richard Shephert, który przeprowadzał sekcję zwłok, nie zauważył nic, co mogłoby wskazywać na to, że księżna była w ciąży.

Nie było żadnych dowodów na to, że księżna Diana jest w ciąży. Niektóre kobiety mówią, że wiedzą, że są w ciąży od momentu poczęcia. Czy Diana była jedną z nich? – pyta lekarz w wywiadzie z popularnym serwisie Dailymail

Lekarz twierdzi, że śmierci księżnej można było uniknąć

Lekarz zaznacza, że gdyby tylko Diana zapięła pasy bezpieczeństwa, nie zginęłaby w wyniku wypadku i mogłaby uczestniczyć w ślubie księcia Williama i księcia Harry’ego. Wyszłaby z niego bez większego szwanku. Możliwe, że miałaby jedynie „podbite oko i złamaną rękę”.

Kto kierował pojazdem?

Pojazdem kierował Henri Paul, który był pod wpływem alkoholu. Jak donoszą śledczy, mężczyzna przekroczył dozwolony limit prędkości niemal dwukrotnie. On również nie przeżył potwornego wypadku. Jedynym ocalałym, któremu udało się uniknąć śmierci, był ochroniarz, Trevor Rees.

Oficjalna przyczyna wypadku

Oficjalnie mówi się, że Diana i Dodi zginęli przez nieodpowiedzialną jazdę kierowcy, a także paparazzi, którzy podążali za samochodem księżnej na motocyklach. Henri Paul prawdopodobnie robił wszystko, aby zgubić ich podczas jazdy zapominając o tym, co najważniejsze, czyli bezpieczeństwie.

Bez względu na przyczynę śmierci księżnej, wciąż nam jej brakuje. Była niesamowitą osobą, którą kochały miliony.

Źródło: en.newsner.com, instagram.com | Fotografie: imgur.com, instagram.com