Kinga Rusin wściekła się na Rozenek. Nie przebierała w słowach, krytykując ją

Nie od dziś wiadomo, że Kinga Rusin i Małgorzata Rozenek za sobą nie przepadają. Od kilku lat unikają siebie jak ognia, choć kiedyś miały ze sobą bardzo dobry kontakt. Co dokładnie zaszło między paniami kilka lat temu? Nie wiadomo. Wszystko wskazuje jednak na to, że tej znajomości nie da się już uratować.

Konflikt zaczyna przybierać na sile

Rusin od wielu lat jest zaangażowana w ochronę środowiska, dlatego wielokrotnie już podkreślała, że jej własna marka kosmetyczna jest całkowicie ekologiczna. Udostępniła na Instagramie także grafikę, na której wypisano wszystkie popularne firmy, testujące produkty na zwierzętach. Do jej słów odniosła się Rozenek, która stwierdziła, że dziennikarka „promuje się” na walce o prawa zwierząt.

Walka o prawa zwierząt jest dla mnie bardzo ważna. Tylko ja nie wykorzystuję jej do promocji swoich kosmetyków, tak jak Kinga Rusin – powiedziała podczas jednego z wywiadów Rozenek

Po tych słowach miarka się przebrała. Kinga Rusin opublikowała na swoim Instagramie obszerny wpis, w którym odnosi się bezpośrednio do słów Małgosi. Trzeba przyznać, że zrobiła to w wyjątkowo dosadny sposób.

Post Kingi Rusin

No dobra, nie będę udawać że pada deszcz kiedy na mnie plują. Dosyć tego pseudo Wersalu. Nie pozwolę, żeby wypindrzona, sztuczna lala, wdzięcząc się do kamery przekreślała jednym koślawym zdaniem ideały, o które walczę od lat! Rozenek zarzuca mi wykorzystywanie w biznesie walki o prawa zwierząt. Co za żałosna próba obrony jej własnej hipokryzji! – grzmi Kinga. Właśnie ze względu na prawa zwierząt zrezygnowałam z olbrzymiej kasy w Chinach, nie wchodząc tam z moją marką mimo wielu propozycji z tamtej strony! Czy Rozenek zrezygnowała z reklamy czyli pieniędzy, kiedy dowiedziała się że marka, z którą podpisała kontrakt testuje produkty na rynek chiński na zwierzętach?! Z tego, co widzę, to nie. Jedno mówi, a drugie robi

Rusin zarzuca także Rozenek pogoń za zyskiem. Twierdzi, że nie zważa przy tym na etykę i dobro środowiska, bo to pieniądze są dla niej najważniejsze.

Widocznie dla niej nie istnieją wartości wyższe – liczy się kasa. Rozenek, dla wielu właśnie synonim sztuczności i taniości, reklamuje kosmetyki Avon za olbrzymią kasę i dlatego bezpardonowo atakuje konkurencję czyli mnie i Pat&Rub, bo kosmetyki mojej marki odniosły sukces (ponad 16 milionów zł ze sprzedaży za pierwsze 8 mies. 2018 roku!), są skuteczne (tysiące opinii na profilu Pat&Rub na fb), są 100% naturalne (a ludzie wybierają naturalność) i NIE są testowane na zwierzętach. Pat&Rub jest zdrowe, etyczne i ma zasłużony sukces i dlatego ja nie muszę kręcić jak Rozenek – i to ją tak wkurza, stąd ten atak na mnie. Ona REKLAMUJE za pieniądze markę, która wg organizacji międzynarodowej PETA niestety akceptuje okrucieństwo dla zysków. Tego nie przypudruje i tego sobie nie zoperuje

Myślicie, że doczekamy się odpowiedzi ze strony Małgosi? No cóż, trzeba przyznać, że robi się naprawdę gorąco!

Post Kingi Rusin zamieszczamy poniżej 👇🏻

Wyświetl ten post na Instagramie.

No dobra, nie będę udawać że pada deszcz kiedy na mnie plują. Dosyć tego pseudo Wersalu. Nie pozwolę, żeby wypindrzona, sztuczna lala, wdzięcząc się do kamery przekreślała jednym koślawym zdaniem ideały, o które walczę od lat! Rozenek zarzuca mi wykorzystywanie w biznesie walki o prawa zwierząt. Co za żałosna próba obrony jej własnej hipokryzji! No i, pomijając bezczelność, gdzie tu logika!? Właśnie ze względu na prawa zwierząt zrezygnowałam z olbrzymiej kasy w Chinach nie wchodząc tam z moją marką mimo wielu propozycji z tamtej strony! Czy Rozenek zrezygnowała z reklamy czyli pieniędzy, kiedy dowiedziała się że marka, z którą podpisała kontrakt testuje produkty na rynek chiński na zwierzętach?! Z tego co widzę, nie. Jedno mówi, a drugie robi. Widocznie dla niej nie istnieją wartości wyższe- liczy się kasa. Co upoważnia Rozenek do oceniania mojej działaności społecznej? Jej własny dorobek? Jaki? Osiągnięcia? Jakie? Walka? O co? Czy walczyła tak jak ja, o ustawę w obronie dzikich zwierząt w sejmie? A może o Puszczę Białowieską? Albo o zaprzestanie dewastowania polskiego dziedzictwa przyrodniczego przez Szyszkę, partyjnego kolegę jej ojca? Walczy o atencję na ściankach i promocjach. I na tym jej waleczność się kończy. Przyczyna ataku Rozenek na mnie jest bardziej prozaiczna niżby się wydawało: kasa. Tu chodzi o rywalizację Avonu i ich głównie chemicznych, sztucznych, tanich kosmetyków z ich przeciwieństwem czyli Pat&Rub. Rozenek, dla wielu właśnie synonim sztuczności i taniości, reklamuje kosmetyki Avon za olbrzymią kasę i dlatego bezpardonowo atakuje konkurencję czyli mnie i Pat&Rub, bo kosmetyki mojej marki odniosły sukces (ponad 16 milionów zł ze sprzedaży za pierwsze 8 mies. 2018 roku!), są skuteczne (tysiące opinii na profilu Pat&Rub na fb), są 100% naturalne (a ludzie wybierają naturalność) i NIE są testowane na zwierzętach. Pat&Rub jest zdrowe, etyczne i ma zasłużony sukces i dlatego ja nie muszę kręcić jak Rozenek – i to ją tak wkurza, stąd ten atak na mnie. Ona REKLAMUJE za pieniądze markę, która wg organizacji międzynarodowej PETA niestety akceptuje okrucieństwo dla zysków. Tego nie przypudruje i tego sobie nie zoperuje.

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

Źródło: instagram.com, teleshow.wp.pl | Fotografie: instagram.com, instagram.com