Szpital 2 razy nie przyjął ciężarnej w 4. tygodniu ciąży. Dziecko zmarło tego samego dnia, którego ją odesłano

Do Szpitala Powiatowego we Wrześni trafiła ciężarna kobieta, aby zacząć rodzić. Ordynator oddziału ginekologicznego odesłał jednak ją do domu. Kobieta przyjechała w 40. tygodniu ciąży. To było pierwsze dziecko pary…

Kobieta otrzymała skierowanie do szpitala od ginekologa, ponieważ miała za mało wód płodowych, co równało się temu, że w jej przypadku konieczne było przeprowadzenie cesarskiego cięcia

Gdy pani Daria przyjechała do szpitala, usłyszała od ordynatora, że nie ma potrzeby, aby tak wcześnie się pojawiała i odesłał ją do domu. Ciężarna kobieta poszła do innego lekarza, który także wystawił skierowanie do szpitala.

Szpital 2 razy nie przyjął ciężarnej w 4. tygodniu ciąży. Dziecko zmarło tego samego dnia, którego ją odesłanoUdostępnij

Drugi lekarz, który wystawił skierowanie, powiedział, że pani Daria praktycznie nie ma wód i natychmiast trzeba udać się do szpitala

W tym samym szpitalu, co kilka dni wcześniej, została zatrzymana jedynie na noc na obserwację, a rano została wypisana do domu. Dzień po wypisie kobieta bardzo źle się poczuła i trafiła do szpitala, ale tym razem w Gnieźnie.

Tam niestety lekarze mieli tragiczną informację dla pani Darii i pana Adama. Dziecko było martwe. Grzegorz Gliniewicz, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w Gnieźnie, powiedział:

W trakcie badania stwierdziliśmy brak czynności serca płodu. Pani została przyjęta do szpitala. Wywołaliśmy poród i pani w godzinach nocnych urodziła martwe dziecko

Sekcja zwłok dała zatrważający wynik – okazało się, że dziecko mogło umrzeć wtedy, gdy kobieta została wypisana ze szpitala we Wrześni. Ordynator ze szpitala we Wrześni w rozmowie z reporterem Polsatu powiedział, że odesłał kobietę, ponieważ jego zdaniem „wszystko było w porządku”.

W tej sprawie wszczęto śledztwo

Źródło: twitter.com | Fotografie: twitter.com