18-letnia Ola urodziła synka w łazience. Jego ciało zawinęła w ręcznik i schowała pod wanną

Ola do Suwałk przyjechała z malutkiej wioski do szkoły już kilka lat temu. Parę miesięcy temu zaszła w ciążę. Dziecka jednak ani nie chciała, ani nie planowała…

Nieplanowana i niechciana ciąża

Kilka miesięcy temu 18-letnia Ola zaszła w ciążę. Była przerażona. Nie chciała tego dziecka. Postanowiła je jednak urodzić i oddać do okna życia. Nie planowała jego zabójstwa. Całą ciążę ukrywała przed rodziną. Nie chciała, aby ktokolwiek o niej wiedział.

Przestała czuć ruchy dziecka

Na samym początku lipca Ola przestała czuć ruchy dziecka. Nie miała pojęcia, co się dzieje, ani kiedy właściwie ma urodzić. Ani razu nie poszła na wizytę do ginekologa. W końcu nadszedł dzień porodu. 18-latka zaczęła panikować. Udała się do łazienki i tam urodziła w męczarniach i w samotności. Gdy na świat przyszedł mały chłopczyk, nie płakał i nie oddychał. Przynajmniej tak twierdzi jego mama.

Ola wzięła ręcznik i owinęła w niego maleńkie ciałko. Później wepchnęła je do malutkiego schowka pod wanną, a sama udała się do łóżka, bo nie czuła się zbyt dobrze.

18-letnia Ola urodziła synka w łazience. Jego ciało zawinęła w ręcznik i schowała pod wannąUdostępnij

Silny krwotok i domysły lekarzy

Po kilkunastu godzinach od momentu porodu 18-latka spotkała się ze swoją matką. Właśnie wtedy dostała poważnego krwotoku. Kobieta zadzwoniła po pogotowie. W szpitalu lekarze od razu zaczęli podejrzewać, ze 18-latka urodziła niedużo wcześniej. Jednak ona całkowicie temu zaprzeczała. Dopiero po dłuższym czasie przyznała, że faktycznie tak było.

Do szpitala wezwano policję. W czasie składania zeznań dziewczyna opowiedziała, co zaszło i gdzie znajduje się ciało jej synka. Ola wciąż nie zdradziła tego, kto jest ojcem jej dziecka i czy mężczyzna wiedział o ciąży oraz o porodzie.

Prokuratura wyjaśnia okoliczności tej tragedii

Nastolatka otrzymała teraz dozór policyjny. Ponadto otrzymała także zakaz opuszczania granic naszego kraju. Ciało chłopczyka zostanie poddane szczegółowej sekcji zwłok, która pomoże w ustaleniu czy faktycznie przyszedł na świat martwy i czy jego matka nie kłamie.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: facebook.pl