Wczoraj miał miejsce pogrzeb 3-letniego Oskara i jego mamy. Spoczęli tuż obok siebie

Ta tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Gdy 40-letni Artur K. wyszedł na jednodniową przepustkę z więzienia, od razu poszedł spotkać się ze swoją partnerką i jej dzieckiem. Kobieta nie przypuszczała, że będą to ostatnie chwile jej życia. Mężczyzna bestialsko zamordował zarówno ją, jak i jej 3-letniego synka Oskarka.

W sobotę w miejscowości Prostyń (pow. ostrowski) odbył się pogrzeb 35-letniej Moniki i jej 3-letniego synka Oskarka. Żegnały ich tłumy.

Aniołek na trumience

Pogrzeb był skromny. Przy ołtarzu postawiono dwie jasne trumny. Mniejszą przyozdobiono szarym aniołkiem. Obok niego położono także pluszowe misie. Na środku znalazło się wspólne zdjęcie matki z dzieckiem. Uśmiechnięta Monika trzymała na rękach swojego synka.

Wokół trumien roiło się od białych wieńców, kwiatów, szarf z ostatnim pożegnaniem.

Smutek i żal

Wszyscy zebrani byli pogrążeni w smutku. W pogrzebie wziął udział także biologiczny ojciec chłopca. Nie krył swojej rozpaczy.

Jak doszło do tej tragedii?

O śmierć 35-letniej Moniki i 3-letniego Oskarka oskarżony został partner kobiety – 40-letni Artur K. Mężczyzna wyszedł na jednodniową przepustkę z więzienia. Odbywa karę za zabicie swojej poprzedniej partnerki.

Spoczywajcie w pokoju 😢

Źródło: fakt.pl | Fotografie: fakt.pl, Paweł Stępniewski