Podsiadło, Kortez i Zalewski zaśpiewali „Szare miraże” Kory. Słuchając, czuć na ciele dreszcz

28 lipca 2018 roku dla wielu Polaków, ceniących muzykę, dzień na zawsze będzie czarną kartką w kalendarzu. W wieku 67 lat odeszła Olga Aleksandra Sipowicz, znana jako Kora.

Wszyscy są pewni, co do jednego: była to artystka niepowtarzalna z niesamowitą energią i charyzmą sceniczną. Na próżno szukać takich wśród młodego pokolenia

W jej śmierć cały czas nie może uwierzyć wielu muzyków, artystów i celebrytów. Cytują ją, odtwarzają piosenki i wspominają spotkania, które tak dużo im dały.

Cały czas w sieci pojawiają się coraz to nowsze wpisy gwiazd, wyrażające szacunek, tęsknotę i podziw dla artystki

Ewa Wachowicz pisze:

Natychmiast urzekła mnie jej osobowość – niebywała charyzma, kobiecość, inteligencja, poczucie humoru. Pomyślałam: warto tyle gotować w życiu, by spotkać ukochanego artystę…

Paulina Sykut-Jeżyna:

Kora była niezwykłą osobą. To wielka strata dla wszystkich. Kiedy dowiedziałam się, że będziemy razem pracować na planie, byłam szczęśliwa. Wychowywałam się na jej muzyce. Była dla mnie ikoną. Kora to artystka kompletna, a przejawiało się to w każdej sferze jej życia

Krzysztof Zalewski:

To była kobieta pełna ikry, pełna werwy, pełna energii, dlatego wydaje nam się, że lepszym hołdem z naszej strony będzie, jeśli zagramy to na 150 procent, niż gdybyśmy mieli robić żałobę z tego, co było

Krzysztof Jackowski

Ta noc była do innych niepodobna – bardzo długie zaćmienie Księżyca, a pod spodem jeszcze ten Mars

Pożegnanie z Olgą Sipowicz odbędzie się 8 sierpnia, dzisiaj o godzinie 11:00, w Warszawie

Jej pamięć uczcili artyści, biorący udział w corocznym „Męskim Graniu”. Nie trzeba słów, aby to skomentować

    Niech spoczywa w pokoju 😢

    Źródło: gwiazdy.wp.pl | Fotografie: pl.wikipedia.org, instagram.com