Piekło na Ziemi. Zmuszali je do seksu, a po miesiącach molestowań umierały z wycieńczenia

Puffy to nic innego, jak obozowe burdele, w których pracowało od 200 do 300 więźniarek świadczących usługi seksualne swoim uprzywilejowanym klientom. Na pomysł ich utworzenia w 1941 roku wpadł Heinrich Himmler – zaufany współpracownik Hitlera, odpowiedzialny również za tragiczną śmierć 6 mln Żydów. Stwierdził, że seks będzie motywować mężczyzn do wydajniejszej pracy. Kobiety pracujące w puffach dostawały większe racje żywnościowe, mogły brać kąpiel każdego dnia i miały też kilka innych przywilejów. Mimo tych dogodności, ich życie było koszmarem. Często umierały z wycieńczenia po kilku miesiącach nazistowskich gwałtów.

Pracownice puffów

Badaczka tematu prostytucji w okresie III Rzeszy, Christa Paul, twierdzi, że problem ten dotyczył znacznie większej liczby przetrzymywanych kobiet. Część z nich trafiała do domów publicznych dla nazistów, gdzie musiały spełniać erotyczne zachcianki swoich klientów. Pierwszy z puffów powstał w obozie Mauthausen-Gusen, gdzie zamieszkały osadzone z kobiecego obozu Ravensburg. Stamtąd rekrutowano przyszłe pracownice puffów. Wśród nich były głównie młode i zdrowe Aryjki.

Piekło na Ziemi. Zmuszali je do seksu, a po miesiącach molestowań umierały z wycieńczenia
UdostępnijFlickr

Pracownice nie bez powodu przenosiły się w inne miejsca

Część pań sama zgłaszała się do przeniesienia, co było uzasadnione. Naziści zachęcali je do podjęcia takiej decyzji zwiększonymi racjami żywnościowymi (często lepszymi, niż dostawali esesmani), a także lepszymi warunkami życia. Zaliczała się do nich chociażby możliwość codziennej kąpieli, noszenie cywilnych ubrań, a także wychodzenia na spacery poza teren obozu.

„Każda z nich miała swojego przyjaciela, który gdy szedł do puffu, starał się do niej dostać”

Na temat pracownic puffu napisał w swojej autobiograficznej książce pt. „Pięć dni kacetu” były więzień Dahau, Stanisław Grzesiuk. Według niego na 10 kobiet przypadało 8 Niemek, 1 Czeszka i 1 Polka.

Pierwszy raz, od kiedy zostałem zamknięty, zobaczyłem tak z bliska kobiety. Spacerowały po trawnikach wzdłuż drutów ogrodzenia pod opieką esesmana. Nie wolno było rozmawiać z nimi… Fajne babki, elegancko ubrane, ufryzowane i… wyżarte. Podobno ochotniczki z obozu koncentracyjnego z Ravensbruck. Przypuszczam, że zawodowe prostytutki… Wszystkim nam dawały one jedną radość. Klęły i wyśmiewały przez okna esesmanom. Przydzieloną miały dla siebie specjalną esesmankę. Podlegały władzom obozu w Ravensbruck i naszym nie wolno było ich karać… Każda z nich miała swojego przyjaciela, który gdy szedł do puffu, starał się do niej dostać

Piekło na Ziemi. Zmuszali je do seksu, a po miesiącach molestowań umierały z wycieńczenia
Udostępnijauschwitz.org

Seks tylko dla uprzywilejowanych

Jak dowiadujemy się z książki, kobiety z puffu dzieliły się często jedzeniem z klientami. Nie każdy mógł jednak skorzystać z usługi, bowiem seks był nagrodą dla uprzywilejowanych, którzy nie byli więźniami obozów – nie mogli być to Żydzi. Wizyta trwała maksymalnie 20 minut, a seks był dozwolony jedynie w tradycyjnych pozycjach.

Opłata

Seks z pracownicami puffów nie był darmowy. Klienci płacili specjalnymi bonami, które otrzymywali za pracę i przysługi dla esesmanów. Byli nagradzani również za brutalne traktowanie podległych więźniów. Spotkania z obozowymi prostytutkami można było wykorzystywać do sprawowania kontroli, bowiem każdy stosunek esesmani mogli obserwować i obserwowali przez otwory znajdujące się w ścianach. Jakby tego było mało, przysłuchiwali się wszystkim słowom wypowiedzianym przez klientów i ich kochanki.

Piekło na Ziemi. Zmuszali je do seksu, a po miesiącach molestowań umierały z wycieńczenia
UdostępnijWikipedia

Lekarstwo dla homoseksualistów

Himmler był przeciwny homoseksualistom. Zbliżenie między mężczyznami postrzegał jako chorobę, a obozowych gejów zmuszał do terapii konwersyjnej – cotygodniowego, przymusowego seksu z kobietą. Himmlera niepokoiła jeszcze jedna rzecz. Otóż heteroseksualni więźniowie, którzy byli pozbawieni zbliżenia z kobietami, zaczynali uprawiać seks między sobą.

Tragiczna śmierć

Większość osób, które trafiały do puffów, umierała po kilku miesiącach. Nikt nie zwracał uwagi na niebezpieczeństwo, jakie niosą za sobą zbliżenia w takich warunkach. Klienci i zmuszane do odbywania stosunku panie, zarażali się chorobami wenerycznymi, co przyczyniało się do ich śmierci. Część kobiet umierała z powodu powikłań po nieudanych aborcjach. Zdarzało się również, że ciąży nie można było usunąć. W takich przypadkach wysyłano kobiety do komory gazowej lub poddawano je nieludzkim eksperymentom medycznym, na skutek których umierały w męczarniach.

Piekło na Ziemi. Zmuszali je do seksu, a po miesiącach molestowań umierały z wycieńczenia
Udostępnijauschwitz.org

Wolały milczeć na temat tego, co przeżyły

Te, które przeżyły obozową gehennę, nigdy nie chciały rozmawiać na temat swojej przeszłości. Na próżno więc szukać świadectw osób, które tam trafiały. Prawdziwość istnienia puffów potwierdzają natomiast byli więźniowie obozów zagłady. To oni niejednokrotnie opisywali to, co się tam działo. Dzięki nim wstrząsająca prawda ujrzała światło dzienne.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: google.pl