Nie mógł uwierzyć w to, jak siostra jego żony przyszła ubrana na chrzest ich syna

Odpowiedni strój w kościele powinien dotyczyć każdego, niezależnie od okazji, na którą przybył w to miejsce. Z reguły przyjęło się, że nie mogą być to krótkie sukienki o charakterze wulgarnym lub dekolty które pokazują naprawdę wszystko.

Piotrek jednak doświadczył czegoś, co jego zdaniem jest naprawdę niestosowne i postanowił podzielić się tym z nami

Oczywiście nie mogę pokazać wam zdjęcia, o którym będę wam pisał, ale poglądowo przedstawię mniej więcej strój, jaki wzburzył mnie dwa tygodnie temu w kościele w czasie chrzcin mojego dziecka

Nie mógł uwierzyć w to, jak siostra jego żony przyszła ubrana na chrzest ich synaUdostępnij

„Siostra mojej żony zawsze była dość oryginalna i podchodziła luźne do wszelkich tradycyjnych spraw rodzinnych”

Dlatego nieco zdziwiło mnie, że właśnie ją moja żona wzięła po to, aby była chrzestną naszego Bartka. Oczywiście nie będę się spierał w tej kwestii, ponieważ ja wziąłem mojego brata, dlatego sprawiedliwie, aby moja Roksana mogła wziąć siostrę.

Teoretycznie nic nie zapowiadało tragedii do momentu gdy czekając na mszę w kościele, nagle spóźniona wpadła Angelika. Słyszałem już ją z daleka, ponieważ śmiała się i stukała obcasami.

Pojawiła się obok nas w bardzo krótkiej, białej sukience, z gołymi nogami. Wręcz miałem wrażenie, że zapomniała założyć dolnej części garderoby. Mojej żonie chyba to nie przeszkadzało, ponieważ po ceremonii nic nie powiedziała, ale dla mnie było to po prostu niesmaczne.

Nie chcę nawet zastanawiać się, co musieli widzieć ludzie, siedzący za nami w momencie gdy Andżelika schyllała się do wózka po chusteczki wilgotne dla Bartusia. Założę się, że wszystko miała na wierzchu. Czy tylko moim zdaniem taki strój to jest przesada?

Jakie macie zdanie w tym temacie?

*zdjęcie ma charakter poglądowy, a imiona zostały zmienione

Fotografie: imgur.com