Wiedzieli, że ich córeczka umrze tuż po urodzeniu. Mimo to nie przerwali ciąży

Nie ma nic gorszego dla rodziców niż śmierć własnego dziecka i świadomość, że nie można było zrobić nic, aby je uratować. Ciężko więc sobie wyobrazić, przez co musieli przejść bohaterowie tej historii. 30-letnia Jessica i 31-letni Sampson Shnurman z Cumming w USA nie mogli uwierzyć, kiedy w 13 tygodniu ciąży badanie USG wykazało, że ich córka, Lilah, nie rozwija się prawidłowo. Dziewczynka miała dużą, wypełnioną płynem torbiel, która była umiejscowiona w górnej części jej kręgosłupa. Taka kolej rzecz zwiastowała najgorszy z możliwych scenariuszy.

Lekarze nie dawali dziewczynce szans na przeżycie

Lekarze nie pozostawiali zrozpaczonym rodzicom najmniejszych złudzeń. Byli przekonani, że ich córka nie będzie w stanie przeżyć poza organizmem matki ani chwili, o czym poinformowali parę. Wada uniemożliwiała bowiem prawidłowy rozwój mózgu dziecka. Czy mogli usłyszeć coś gorszego?

Wiedzieli, że ich córeczka umrze tuż po urodzeniu. Mimo to nie przerwali ciąży
UdostępnijSWNS

Ich córka mogła uratować życie innych osób

Mimo ogromnych przeciwności losu, Jessica i Sampson postanowili kontynuować ciążę. Powód okazał się być bardzo wzruszający. Upewnili się bowiem, czy ich córka może być kandydatem do pobrania narządów. Kiedy tylko okazało się, że tak, nie mieli najmniejszych wątpliwości: chcieli, aby ich maleństwo pomogło uratować życie innych osób. Tylko w ten sposób mogli zachować cząstkę swojego dziecka na tym świecie.

Mała wojowniczka

Lilah
UdostępnijSWNS

Lilah przyszła na świat 29 sierpnia. Maleństwo, które urodziło się żywe, powitali nie tylko rodzice, ale również jej 2-letni brat Abel. Mała wojowniczka przeżyła na tyle długo, że jej kochająca rodzina mogła zabrać ją do domu. Choć początkowo zakładano, że nie będzie to możliwe, dziewczynka odeszła w ramionach mamy dopiero po 9 dniach od porodu.

„Nasza córka nadal będzie żyła”

Choć maleństwa nie udało się uratować, narządy dziewczynki pomogły uratować życie innych osób. Serduszko trafiło bowiem do innego dziecka. Płuca Lilah zostały natomiast przekazane do badań. Jeśli wynik okaże się być pozytywne, również zostaną przekazane innemu maleństwu. Rodzice dziewczynki wyjaśniają, że w ten sposób ich córka będzie nadal żyła.

Dużo rozmawialiśmy, ale nie czuliśmy się na siłach, by przerwać ciążę. Zostawiliśmy tę decyzję Bogu. Lekarze podali mi Lilah, a ona otworzyła oczy i zapłakała. To było wyjątkowe, ponieważ nie byliśmy pewni, czy urodzi się żywa – mówi Jessica

Wiedzieli, że ich córeczka umrze tuż po urodzeniu. Mimo to nie przerwali ciąży
UdostępnijSWNS

Rodzice mają nadzieję, że kiedyś poznają osobę, która nosi serce ich dziecka

Pogrzeb dziewczynki odbył się dwa dni od momentu pobrania organów niedaleko jej rodzinnego domu. Mała została pochowana na niewielkim cmentarzu. Mimo, że Lilah praktycznie wcale nie miała okazji doświadczyć życia, rodzice są z niej bardzo dumni. W końcu mogła podarować coś tak cennego, jak życie, innej rodzinie. Niestety na chwilę obecną nie znają jednak tożsamości dziecka, któremu zostało przekazane serduszko ich córeczki. Mają jednak nadzieję, że w przyszłości uda im się ją odnaleźć i poznać jej historię. W końcu po części tętni w niej życie ich dziecka.

Źródło: fakt.pl, google.pl | Fotografie: SWNS, imgur.com