Te same zakupy, a 10 złotych różnicy w tej samej Biedronce. Klient nie dał się oszukać

Wydawać by się mogło, że to niemożliwe, choć ta historia nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Klient jednego z popularnych w Polsce supermarketów zapłacił za te same zakupy inną kwotę przy dwóch różnych kasach. Jakby tego było mało, kwota ta nie różniła się o kilka groszy czy nawet kilka złotych. Różnica przy niewielkich zakupach wyniosła ponad 10 złotych! Jak to możliwe?

Waga wadze nierówna. W konsekwencji za zakupy zapłacił więcej

Nie ulega wątpliwości, że ważenie produktów przy kasie to duża wygoda dla klientów. Nie musimy stać w kolejkach, by to zrobić, wystarczy podejść do kasjerki, która wykona tę czynność zdecydowanie sprawniej. Tak jest chociażby w Biedronkach. Okazuje się jednak, że taka kolej rzeczy może mieć swoje minusy, na czym ucierpieć może często nieświadomy klient.

Kiedy mamy więcej produktów, a za nami ciągnie się kolejka innych, czekających osób, klientowi zdecydowanie trudniej jest dostrzec to, co wskazuje waga. Ba, mało kto zwraca na to uwagę. Nie zauważamy, że awaria maszyny, a tym samym ważenie w niewłaściwy sposób, może doprowadzić do tego, że za zakupy zapłacimy znacznie więcej, niż w rzeczywistości powinniśmy. Nie wierzysz? Sytuacja mężczyzny, który robił zakupy w jednej z warszawskich Biedronek, jest tego najlepszym dowodem. Klient miał jednak bystre oko i bardzo szybko wyłapał, że coś jest nie tak.

Wyskoczyłem na szybkie zakupy do Biedronki. Stanąłem do kasy. Okazało się, że za małe zakupy mam zapłacić ponad 26 zł. Mówię do kasjerki, że to niemożliwe i proszę ją o powtórne przeliczenie towaru. Przeliczyła i mówi mi, że mam zapłacić 26,48. Wziąłem jeden produkt i poszedłem go zważyć na wadze sklepowej. Przyszedłem i mówię kasjerce, że waży on o połowę mniej. A ona mi mówi, że waga sklepowa jest zepsuta – relacjonuje pan Tomasz

Te same zakupy, a 10 złotych różnicy w tej samej Biedronce. Klient nie dał się oszukać
UdostępnijWikimedia Commons

Klient zapłacił za zakupy. Postanowił jednak dochodzić swoich racji

Kasjerka miała przy tym na myśli, że waga, która znajduje się na stoisku owocowo-warzywnym jest zepsuta, a próbne ważenie na niej nie ma sensu. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego nie było przy niej żadnej informacji i po co w takim razie w ogóle tam stoi? Należałoby się również zastanowić, skąd pracownica ma pewność, że to sklepowa waga jest popsuta, a nie ta przy kasie, która podobno ma działać prawidłowo? Mimo krótkiej dyskusji klient zapłacił za zakupy. Nie pozostawił jednak sprawy bez echa.

Nie ustąpiłem, bo dwa dni wcześniej robiłem podobne zakupy i zapłaciłem o wiele mniej. Stanąłem do drugiej kasy i położyłem na niej te same zakupy. Druga kasjerka, nie wiedząc o tym, co działo się przy pierwszej kasie, nabiła moje towary na kasie i wtedy okazało się, że za te same zakupy mam zapłacić 15, 91 zł. Różnica była kolosalna, ponad 10 zł

Te same zakupy, a 10 złotych różnicy w tej samej Biedronce. Klient nie dał się oszukać
UdostępnijAutorem zdjęcia jest pan Tomasz

Nie wiadomo, ile osób wcześniej przepłaciło za swoje produkty

Wniosek jest prosty. Waga na pierwszej kasie zawyżała wagę każdego produktu o około 270 g. Taka kolej rzeczy oznaczała, że w przypadku niektórych produktów kwota do zapłaty była dwa razy wyższa od właściwej. Pan Tomasz zwrócił na to uwagę, choć nie wiadomo, ile osób przed nim przepłaciło za swoje produkty, odeszło bez komentarza i już nie odzyskało zapłaconej za zakupy nadwyżki. Mężczyzna wezwał kierownika sklepu, po czym udało mu się odzyskać przepłacone pieniądze. Wadliwa kasa została natomiast zamknięta chwilę później.

Reakcja menadżera i przeprosiny dla klienta

Jak całą sytuację tłumaczy menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A, pani Justyna Rysiak?

Przede wszystkim chcielibyśmy przeprosić klienta za zaistniałą sytuację. We wspomnianym przypadku do środka mechanizmu wagi dostało się ciało obce i to ono zaburzyło jej pracę. Po sygnale od klienta ten błąd został naprawiony, a wszystkie wagi zostały sprawdzone zarówno przez personel, jak i wyspecjalizowaną firmę zewnętrzną, która potwierdziła ich prawidłowe działanie

Te same zakupy, a 10 złotych różnicy w tej samej Biedronce. Klient nie dał się oszukać
UdostępnijWikimedia Commons

Każdy kasjer przed rozpoczęciem zmiany ma obowiązek sprawdzenia wagi

Przedstawicielka Biedronki odniosła się również do obowiązku legalizowania, serwisowania i kalibrowania wag. Zaznaczyła, że zajmują się tym wyspecjalizowane firmy. Jakby tego było mało, każdy kasjer przed rozpoczęciem zmiany ma obowiązek sprawdzić, czy waga funkcjonuje prawidłowo. Jakiekolwiek, nawet najmniejsze nieprawidłowości mają być obowiązkowo zgłaszane do specjalnych firm serwisowych. Czyżby w tym przypadku komuś się o tym zapomniało? Takie zgłoszenia w skali 2828 sklepów i milionach obsługiwanych klientów każdego dnia zdarzają się podobno wyjątkowo rzadko. Pan Tomasz musiał mieć zatem pecha. Sklep również, ponieważ trafił na bardziej skrupulatnego i dociekliwego klienta, który potrafił zawalczyć o swoje i słusznie.

To nie pierwszy tego typu przypadek

W sieci można znaleźć znacznie więcej relacji ludzi, którzy skarżą się na nieprawidłowe pomiary wagi w Biedronce. Niektórzy z nich opublikowali nawet nagrania, na których ważą w domu produkty przyniesione prosto ze sklepu i dowodzą, że waga pokazuje coś zupełnie innego. Dziwnym trafem jest to zawsze niższa waga, niż pokazała waga w markecie. Przypadek?

Jedno z takich nagrań możesz zobaczyć poniżej.

    Oczywiście relacje internautów niekoniecznie są wiarygodnym źródłem. Świadczyć może o tym chociażby fakt, że są kompletnie anonimowe. Z pewnością dają jednak do myślenia…

    Problemy z wagami to powszechny problem?

    Okazuje się, że problemy z nieprawidłowymi wagami to dość częsty problem, co zostało potwierdzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Warszawie.

    Kara za nieprawidłowe funkcjonowanie wagi

    Jak donosi Malwina Buszko z UOKiK, okazuje się, że tak.

    Za posługiwanie się przyrządami pomiarowymi bez cech legalizacji lub z nieaktualnymi cechami legalizacji Inspekcja Handlowa może ukarać przedsiębiorcę mandatem

    Historia pana Tomasza pokazuje, że zawsze należy mieć się na baczności i sprawdzać, w jakiej cenie kupujemy dane produkty. W końcu chyba nikt z nas nie chce płacić więcej, niż powinien.

    Źródło: fakt.pl | Fotografie: commons.wikimedia.org, Zdjęcie Pana Tomasza