Zirytowany sąsiad powiesił na klatce wiadomość do Ewy. Przeszkadzało mu jej głośne jęczenie

Z sąsiadami żyje się raz lepiej, raz gorzej. Dobrze mieć w bloku czujną osobę, która bacznym okiem obserwuje każdego nieznajomego i wręcz pyta, do kogo to się wybiera. Niestety są i tacy, którym wszystko przeszkadza – a to dzieci są zbyt hałaśliwe, a to pies za głośno szczeka, a to za dużo gości co weekend, zdarzają się też i tacy, którym przeszkadza czyjaś bielizna na balkonie, o czym pisaliśmy jakiś czas temu.

Ostatni wpis ośmielił kolejną czytelniczkę do przesłania swojej „blokowej” historii. Tym razem pani Ewa postanowiła odpowiedzieć sąsiadom 😜

Może uwierzycie bądź nie, ale koło moich drzwi do mieszkania zawisła taka oto kartka. Byłam wkurzona, bo mieszkam na pierwszym piętrze i wszyscy, którzy mieszkają wyżej, gdy schodzili do pracy, mogli sobie ją przeczytać. Nie wydaje mi się, żebym była głośna, gdy z mężem dochodzi do zbliżeń i nie uważam też, żeby ściany były aż tak cienkie. Jestem u siebie w mieszkaniu, a mam się zachowywać po cichu? A jak jeden z drugim wydziera się na własne dziecko i krzyczy na żonę, to jest w porządku? Ręce mi opadają, bo nie robię nic złego. Tak się wkurzyłam na tę sytuację, że postanowiłam odpisać na tej kartce i przez dwa dni jej nie ściągałam, żeby wszyscy mogli dokładnie przeczytać moją odpowiedź!

Zirytowany sąsiad powiesił na klatce wiadomość do Ewy. Przeszkadzało mu jej głośne jęczenieUdostępnij

Pani Ewa nie miała zamiaru pozostawić wiadomości bez odpowiedzi

Kochany sąsiedzie. Widzę, że trochę pan zazdrości

Zirytowany sąsiad powiesił na klatce wiadomość do Ewy. Przeszkadzało mu jej głośne jęczenieUdostępnij

Za którą stroną się opowiadacie w tym sporze? 🙂