52-latek wykopywał ciała małych dziewczynek i zamieniał je w lalki. Później mieszkał z nimi

O tym, co przez lata robił ten 52-letni nauczyciel z Rosji, mówił cały świat. Anatolij Moskwin prowadził podwójne życie, a jego skrywana tajemnica, wywołuje ciarki na całym ciele.

W jego rodzinnym mieście krążyły słuchy, że ktoś wykopuje zwłoki dziewcząt i młodych kobiet. Nikt nawet nie podejrzewał szanowanego nauczyciela. Dopiero wnikliwa analiza rodziców, którzy mieszkali z mężczyzną, pozwoliła stwierdzić, że Anatolij robi coś złego.

W trzech pokojach pedagoga znajdowały się wykopane zwłoki, których poszukiwała policja. Należały do kilkudziesięciu osób!

Przerażające jeszcze bardziej jest to, że ciała tych młodych kobiet i dziewcząt były przebrane i ułożone w taki sposób, jakby uczestniczyły w życiu razem z Anatolijm. Niektóre miały w dłoniach gazety, inne filiżanki, a jeszcze inne siedziały w wystudiowanych pozach.

52-latek wykopywał ciała małych dziewczynek i zamieniał je w lalki. Później mieszkał z nimiUdostępnij

Wielu uważało go za geniusza, który władał 13 językami i prowadził zajęcia na Uniwersytecie

Rodzice, którzy z nim mieszkali, byli pewni, że ich syn kolekcjonuje lalki naturalnych rozmiarów, ale dopiero po jakimś czasie zorientowali się, że coś z nimi jest nie tak.

Widzieliśmy te lalki, ale do głowy by nam nie przyszło, że to ludzkie ciała. Myśleliśmy, że tworzenie tak dużych lalek to jego hobby. Nie widzieliśmy w tym nic złego

Anatlij przyznał się do 44 zarzutów zbezczeszczenia ciał dziewczynek od 3 do 12 lat. Tłumaczył się tym, że liczył na to, że w końcu naukowcy znajdą sposób na to, aby przywrócić im życie. Dodał także, że wierzył w to, że nawiązuje kontakt z ofiarami, a wybierał je poprzez „nawiązywanie” ze zmarłą więzi, czyli w jego mniemaniu równało się to temu, że kładł się na grobie i wtedy czuł, czy to jest ta osoba, którą ma wykopać, czy nie.

52-latek wykopywał ciała małych dziewczynek i zamieniał je w lalki. Później mieszkał z nimiUdostępnij

Śledczy nie mają wątpliwości, co do tego, że jego zachowanie nie miało podłoża seksualnego

Jego zachowanie jest dalekie od racjonalnego i dlatego też zamiast do więzienia trafił do szpitala psychiatrycznego. To jednak nie daje żadnej pewności, czy będzie w nim na zawsze, a rodziny dziewczynek, których ciała zostały zbezczeszczone, obawiają się, że gdy wyjdzie, zacznie zabijać.

W tym tygodniu sąd podejmie decyzję w sprawie 52-latka, czy będzie kontynuować leczenie w domu, czy zostanie nadal w zamkniętej placówce.

52-latek wykopywał ciała małych dziewczynek i zamieniał je w lalki. Później mieszkał z nimiUdostępnij

Wykopywał ciała i mieszkał z nimi. Czy powinien wyjść na wolność?

Fotografie: imgur.com, imgur.com