Włączył głośno muzykę, aby nikt nie słyszał, jak katuje matkę. Rano mieszkanie było całe we krwi

Prawdziwy horror rozgrywał się w jednym z bloków w miejscowości Dziedno w województwie kujawsko-pomorskim. Po śmierci ojca mieszkał tam 31-letni Szymon, jego młodszy o 2 lata brat i ich 60-letnia matka, Jadwiga. Matka, która nieustannie była dręczona przez starszego z synów. Kobieta od kilku miesięcy cierpiała w ciszy nie mówiąc nikomu o tym, jak ogromną krzywdę wyrządzał jej mężczyzna, bo bała się o swoje życie. W końcu doszło do tragedii.

Ludzie z bloku podejrzewali, że coś jest nie tak

Mieszkańcy bloku przyznają, ze przynajmniej raz w miesiącu widzieli 60-letnią Jadwigę z podbitymi oczami. Nie mieli jednak pojęcia, kto stał za jej pobiciem, a tym bardziej dlaczego to robił. Domyślali się, że odpowiedzialny za jej stan był syn, jednak nigdy nie zareagowali.

Tragiczna śmierć matki

Historia 60-letniej kobiety ma tragiczne zakończenie. Tydzień temu 31-letni mężczyzna włączył muzykę, która od 22 do północy grała wyjątkowo głośno. Nikt przez ten czas nie zareagował ani nie wezwał policji mając nadzieję, że w końcu ktoś przyciszy radio. Jak się później okazało, Szymon ustawił je tak nie bez powodu. Przez dwie godziny bezlitośnie znęcał się nad swoją matką, po czym położył się spać. Kiedy wstał, kompletnie nie zareagował na leżące na ziemi zwłoki martwej kobiety. Przeszedł tuż obok, ubrał się i jak gdyby nigdy nic wyszedł na piwo do pobliskiego sklepu.

Przyszedł rano i szybko wyszedł – wspomina pracująca w sklepie zapłakana siostra zmarłej, 57-letnia Barbara Kościańska

Mężczyzna został aresztowany

Pani Barbara doskonale pamięta, jak Szymon wypił butelkę piwa i udał się w kierunku mieszkania. Chwilę później przyjechała po niego policja. Pogrzeb kobiety odbył się kolejnego dnia.

Szymon był uzależniony od alkoholu

Szymon już od dawna miał problemy z alkoholem co prawdopodobnie przyczyniło się do śmierci kobiety. Nieoficjalnie mówi się, że tragicznie zmarła Jadwiga nie miała pieniędzy, które chciał wyciągnąć od niej na alkohol 31-latek. Znajomi rodziny mówią, że kobieta nawet zimą jeździła rowerem po piwo dla niego, bo nie wyobrażał sobie dnia bez alkoholu.

Wyrok dla mężczyzny

Funkcjonariusze aresztowali 31-latka na okres 3 miesięcy pod zarzutem zamordowania własnej matki. Na chwilę obecną nie wiadomo, jaki wyrok czeka mordercę. Niewykluczone, że za to, co zrobił, sąd wymierzy mu karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Jak reagować na przemoc?

Pamiętaj, aby nie być obojętnym wobec przemocy innych. Jeśli ktoś znęca się nad Tobą, Twoimi bliskimi lub osobami trzecimi, reaguj. Zadzwoń do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” pod numer (22) 668 70 00. Otrzymasz tam nie tylko wsparcie psychologiczne, ale także informacje, dzięki którym będziesz wiedzieć, jak zareagować w danej sytuacji.

Kto wie, być może w ten sposób uratujesz życie drugiej osoby. Zrób to zanim będzie za późno.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: imgur.com, imgur.com